Po części artystycznej wybraliśmy się do sadu na piknik. Pogoda nie zapowiadała się zbyt sprzyjająco , ale rodzice mają chyba jakieś ukryte dary, bo gdy wyszliśmy na podwórko chmurki uciekły, a wiatr ustał i było znakomicie.
Myślę, że wszyscy bardzo miło spędzili ten dzień podczas zabaw i tańców. Rodzice chętnie brali udział w zabawach ze swoimi dziećmi.
A pieczonki były pppyyyyyyszznnnnneeeeeeeeeeeeeeee :)
Dziękuję wszystkim rodzicom oraz dzieciom, bez których nie doszło by do takiego spotkania, dzięki któremu wzmocniła się wiara w moją pracę. Dziękuję :)